Debaty - polishlaw.pl - Interpelacja w sprawie problemu przeludnienia w polskich zakładach karnych

Interpelacja w sprawie problemu przeludnienia w polskich zakładach karnych

   Szanowny Panie Ministrze! Obejmując stanowisko ministra sprawiedliwości, złożył pan obietnicę, że będzie starał się przeprowadzić konieczne zmiany zarówno natury legislacyjnej, jak i organizacyjnej, mające na celu usprawnienie wymiaru sprawiedliwości w Polsce. To, że nie jest dobrze, wie każdy z nas, i nie trzeba tego tłumaczyć, zwłaszcza tym, którzy na własnej skórze przekonali się, jak on funkcjonuje. Problemów jest mnóstwo, a wszystkie razem składają się na bardzo zły obraz polskiego wymiaru sprawiedliwości, który podkopuje zaufanie obywateli do struktur państwa, a dla przestępców jest zielonym światłem dla ich działalności.

   Jednym z zagadnień, jakie muszą zostać rozwiązane w najbliższym czasie, jest problem przepełnionych więzień. Jak podaje prasa, która opiera się na danych Ministerstwa Sprawiedliwości, w tej chwili na wolności znajduje się ponad 27 tys. prawomocnie skazanych przestępców. W tej dużej liczbie aż 9196 osób stanowią ci, którzy po prostu nie stawili się do więzień, a nadto nie są jeszcze poszukiwani. Są także tacy, w liczbie 335 osób, którzy nie stawili się do więzień, ponieważ najzwyczajniej w świecie sądy nie wysłały im jeszcze wezwań do stawienia się do więzienia! Czyżby zabrakło papieru? A może po prostu zwykłej dobrej woli w wypełnianiu obowiązków służbowych? Kolejną znaczącą liczbę (6068 osób) stanowią osoby, które w tej chwili są poszukiwane przez policję, ponieważ nie stawiły się w wyznaczonym czasie do odbycia kary pozbawienia wolności. Prawie 6 tys. prawomocnie skazanych to osoby, które nie odbywają kary pozbawienia wolności z innych powodów (np. braku miejsc w więzieniach). Czy ludzie ci, prawomocnie skazani za czyny przestępcze, za którymi to czynami kryją się tysiące tragedii i nieszczęść po stronie ofiar, miałyby uniknąć odpowiedzialności tylko dlatego, że polski wymiar sprawiedliwości jest nieudolny?

   W chwili obecnej, według doniesień prasowych, w przeszło 25% zakładów karnych przeludnienie cel osiąga 30-50%, brak jest pracy dla 85% więźniów, brak jest też dostatecznej liczby wychowawców. Z kolei inne media podają, że ogółem obecnie w więzieniach jest o 20% więcej więźniów niż miejsc w więzieniach. Te liczby wskazują nam, że stoimy przed bardzo ważnym problemem, bez względu na to, czy to pierwsze czy drugie dane są prawdziwe. Według informacji prasowych każdego tygodnia przybywa w zakładach karnych kilkuset więźniów. Ten stan rzeczy ma niekorzystny wpływ na samych skazanych. Pobyt w przepełnionym więźniami zakładzie karnym bez jakiejkolwiek pracy nie tylko nie sprzyja resocjalizacji, powrotowi takiego skazańca do normalnego społeczeństwa, lecz wręcz sprzyja aktom agresji, samouszkodzeń, napaściom na strażników i bójkom wśród więźniów. W sytuacji gdy mamy ponad 3 mln bezrobotnych, trudno także oczekiwać, by pracodawcy chcieli zatrudniać akurat ludzi, na których ciąży piętno skazańca.

   W chwili obecnej wyraźnie widać, że więzienia nie radzą sobie z tak olbrzymią liczbą skazanych. Według doniesień prasowych obecnie za kratkami przebywa 81 tys. osób, aż o 16 tys. więcej niż jest miejsc! A poza budową nowego więzienia w Piotrkowie Trybunalskim, które pomieścić ma 600 skazanych, nie widać, by czyniono w tej mierze jakieś kroki w celu rozwiązania tej sytuacji. Podobnie problem jest z więźniami szczególnie niebezpiecznymi. Oddziałów dla nich jest tylko pięć, a potrzeba kilkakrotnie więcej, co wiąże się z ogromnymi kosztami, gdyż wybudowanie jednego nowego oddziału to wydatek rzędu prawie 3 mln zł.

   Musimy spojrzeć prawdzie w oczy. Obecnie Ministerstwo Sprawiedliwości stoi przed problemem, z którym nie jest w stanie sobie poradzić w sposób, w jaki czyniono to dotychczas. Czas rozejrzeć się za nowymi rozwiązaniami, adekwatnymi do rangi i skali tego problemu. Warto zwrócić uwagę na to, jak poradzono sobie z tym problemem w innych państwach. Otóż w 59-milionowej Francji jest 45 tys. osób osadzonych w więzieniach, a we Włoszech tylko 42 tys. miejsc, czyli prawie dwukrotnie mniej niż w Polsce. Jak to uczyniono? Tam drobni przestępcy nie trafiają za kratki, gdyż sądy orzekają inne rodzaje kar niż pozbawienie wolności, takie jak np. prace społeczne. Tam stawia się przede wszystkim na nieuchronność kary, a nie jej surowość. Warte rozpatrzenia wydaje się rozwiązanie polegające na nadzorze elektronicznym skazanego, czy też stworzenie aresztów na weekendy, które to rozwiązania wydają się tańsze niż budowa nowych więzień. Czy nie należałoby zastanowić się nad adaptacją tych pomysłów nad Wisłą? Zwłaszcza że co ósmy więzień odbywa karę nieprzekraczającą roku pozbawienia wolności. Tu właśnie są możliwości do rozwiązania tego problemu przepełnionych zakładów karnych. Oczywiście uważam, że nie wolno pobłażać przestępcom. Ci ludzie muszą ponieść zasłużoną karę. Musi to być jednak kara nieuchronna, a nie kara częstokroć surowa, ale pozostająca jedynie na papierze.

   W związku z powyższym zwracam się do pana ministra z prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

   1. Jak zamierza wywiązać się pan z danych społeczeństwu obietnic usprawnienia wymiaru sprawiedliwości, szczególnie w zakresie problemu przeludnienia zakładów karnych?

   2. Jak zamierza pan rozwiązać problem polegający na tym, że obecnie na wolności przebywa prawie 27 tys. przestępców, wobec których wydano prawomocne wyroki, a którzy powinni przebywać teraz w więzieniach?

   3. Co sądzi pan o rozwiązaniach, jakie przyjęto na Zachodzie, jak np. nadzór elektroniczny czy areszty na weekend?

   Poseł Andrzej Lepper

   Warszawa, dnia 10 grudnia 2002 r.





projektowanie stron Olimp kreatyna catering poznañ go³êbie hotele ¶winouj¶cie Kilka my¶li o Matce Bo¿ej buty puma damskie